?Jak Kalemu ktoś ukraść krowy, to źle. Jak Kali ukraść komuś, to dobrze?. Kultowe już powiedzenie. A jak się ma do naszych rozważań o seksie? Poczytajcie...Mit: Ludzie żyjący z niepełnosprawnością nie pragną seksualnych przygód
Oooo! I to jest dopiero bzdura totalna! Po raz kolejny wynikająca z myślenia stereotypami i szufladkowania. Z czego to się wywodzi? A stąd, że znowu większość osób tzw. ?normalnych? uważa, że niepełnosprawny to ktoś, kto nie potrafi samodzielnie myśleć i odczuwać, a jeśli już, to czyni to wyłącznie w sposób bardzo ograniczony. Bardzo krzywdzące jest odmawianie niepełnosprawnym prawa do ?normalności?. Niestety, zaściankowe myślenie powoduje takie właśnie postrzeganie.
Niepełnosprawny nie powinien wszak myśleć o seksie. Ma przecież tyle innych rzeczy na głowie. Swoje schorzenia, swoje problemy, jest daleki od ?normalności? zdrowych ludzi i ? jak to omówiono w poprzednich częściach ? nie jest w stanie uprawiać ?normalnego? seksu. Połączywszy to z powyższym poglądem, że niepełnosprawność równa się brakowi pełnosprawnego myślenia, mamy do czynienia z opinią, iż niepełnosprawni wcale nie pragną seksualnych przygód.
A przecież od dawna mówi się ? i jest to udowodnione ? że potrzeby seksualne są również w grupie podstawowych potrzeb każdego człowieka. I nie oszukujmy się ? każdy ma na to ochotę. A każdy kto o tym myśli, jednocześnie fantazjuje. Dlaczego niby osobie niepełnosprawnej miałoby się odmawiać pragnienia przeżycia seksualnych przygód i doznań? To w końcu tacy sami ludzie i kropka! Błędnie definiuje się niepełnosprawność i tyle. Dziewczyna na wózku może przecież pragnąć seksu z przystojnym facetem, który jest dla niej czuły, delikatny, a jednocześnie pożądliwy i namiętny. Chłopak z autyzmem może chcieć kobiety, która rozumiejąc jego świat dotknie najczulszych miejsc jego ciała i duszy. Przykładów można mnożyć i mnożyć, bo dopóki ktoś myśli i czuje, dopóty pragnie i marzy! Mało tego! Rzeczywistość pokazuje, że bardzo często te pragnienia są realizowane! I to z niesamowitymi skutkami. Przychodzi miłość, spełnienie, seks pełen uniesień.
I tylko wtedy włącza się po raz kolejny wredność ?normalnych wykształconych?, nieraz wspominanych na łamach naszych rozważań. Oni to gromkim głosem, przybierając maski oburzonych i zdegustowanych zawołają ?zboczeńcy! odmieńcy!? I odwrócą się plecami, demonstrując pogardę dla obrazy moralności...
Co ciekawe jednak, gdy weźmiemy takiego ?normalnego? i zapytamy o pragnienia seksualne, to oczywiście przyzna, że jak najbardziej, miewa takie, bo przecież jest zdrowy i normalny. I przy kolejnym pytaniu: ?A gdybyś stracił nogę, albo miał sparaliżowaną rękę i musiał poruszać się na wózku, to nie chciałbyś już uprawiać seksu?? pada odpowiedź: ?A niby dlaczego??? Przecież mogę!?.
Widzicie tutaj mentalność Kalego??? :)
Rafał ?Zadra? Wieliczko
P.S. Tekst powyższy tworzony pod wpływem lektury książki ?Pełnosprawni! Uniwersalny przewodnik po seksie?, Miriam Kaufman, Cory Silverberg, Fran Odette, Wyd. Czarna Owca, Warszawa 2013.


















Chcesz przesłać artykuł napisz na:
Nie pokazuj więcej